dodano: lis 24
Życie płata nam czasami figle i różne niespodzianki, czasami są one przyjemnie, czasami przykre. Niespodziankę, która mnie spotkała nie potrafię określić, bo jest jeszcze zbyt świeża.
Na poniedziałek, w poprzednim tygodniu dyrektor zwołał naradę, obecność obowiązkowa dla kierowników działów i pracowników samodzielnych. Zastanawiająca była godzina – szesnasta. Przecież do szesnastej pracujemy, więc co to znaczy. Dzwonię do sekretariatu, czy nie ma pomyłki, ale sekretarka Ewa, mówi, że wszystko jest w porządku i że przyjeżdża ktoś z Ministerstwa.
więcej »
dodano: lis 24
Po wyjściu Wojtka szybko spakowałam się, ubrałam już do jazdy, tylko bez bluzy od dresu
i kurtki. Poszłam do sali, gdzie siedzieli wszyscy trzej moi partnerzy i o czymś intensywnie rozmawiali, mocno gestykulując rękoma. Podejrzewam, że wymieniali uwagi na temat spotkania. Podeszłam już bezpośrednio do nich, usiadłam przy stoliku, popatrzyłam na ich uśmiechnięte twarze i zapytałam, czy im się to spotkanie podobało.
Oczywiście, każdy z nich był bardzo zadowolony, więc ja pytam dalej, czy oni rzeczywiście już dzisiaj muszą jechać dalej, czy na przykład nie mogliby tej podróży przerwać na jeden dzień, zjadając ze mną dzisiaj kolację. Popatrzyli na mnie, więc im wyjaśniłam, że jadąc do siebie muszą przejeżdżać przez miasto, mogli by zatem zboczyć do mnie, tam byśmy zjedli kolację, przespali by się do jutra i jutro pojechali dalej.
więcej »
dodano: gru 30
Wczoraj znalazło się nowe miejsce do zabawy… po lekcji „wychowania do zycia w rodzinie” nieźle podniecona poszłam do WC. Gdy zobaczyłam że łazienka jest pusta, przeszło mi przez myśl że można by się tu zabawić… Przerwa trwała tylko 10 minut więc wskoczyłam szybko do jednej z kabin, zamknęłam drzwi i szybko usiadłam na toalecie, bez ociągania rozpięłam rozporek wsadziłam rękę w majtki i zaczęlam bawić się łechtaczką. Wolną ręką rozpięłam stanik i zaczęłam masować stwardniałe już sutki. więcej »