posted by admin on lip 15
Można powiedzieć, że Kobiety dzielą się na te, które miały Kochanków, na te które mają Kochanków i na te, które będą miały Kochanków, bo jak nie będą miały, to bardzo dużo stracą.
Ja należę do tej kategorii Kobiet, które MAJĄ KOCHANKA.
Znamy się z Andrzejem od ponad 20 lat, spotykamy się co jakiś czas, a każde nasze spotkanie jest niezapomniane, pełne finezyjnych pieszczot, które dają „obłędnego kopa” na tzw. szare życie. Tak też i tym razem było, gdy zadzwonił, że chce przyjechać do mnie z „Walentynką”.
Przyjechał z dużym bukietem kwiatów, zawsze jest to bukiet pąsowych róż, ale jest zawsze jedna niebieska, jak to mówi, kolor nadziei na następne spotkanie oraz jedna herbaciana – żółta, kolor zazdrości. Read the rest of this entry »